13178821_1021340781236867_4625889251763385817_n

 

 

Cześć! Nazywam się Klaudia i jestem nauczycielem, chociaż na nauczyciela nie wyglądam, bo wzrostem nie grzeszę i z tego powodu często zajmują mnie sprawy przyziemne. Energii mam niespożyte ilości, trudno włożyć mnie w jakiekolwiek ramy, szufladki. Moją pracę uważam za bardzo interesującą, bo człowiek sam w sobie jest interesujący, co dopiero mały. Moje przedszkolaki są dla mnie ogromie ważne, a praca z nimi to nieskończona przygoda. Czasem przeżywamy sztormy na morzu, a innym razem zbieramy grzyby w lesie. Ale wiem, że moja praca ma sens, gdy po całym dniu podczas leżakowania słyszę:”Pani ty jesteś bardz kochana i wyglądasz jak przytulanka, a to taka zabawka, jakbyś była taką zabawką to przytuliłbym Cię jeszcze mocniej”.

Lubię gotować i jeść, ale nie sama, bo co to za przyjemność gotować tylko dla siebie.

Gotowanie bawiło mnie już od kiedy byłam mała. Razem z mamą gotowałyśmy coś i  udawałyśmy, że nagrywamy przy tym program kulinarny: „Dziś na obiad kuchnia poleca grochówkę. Potrzebny nam będzie ku waszemu zaskoczeniu groch!”. Potem długo wydawało się, że z kuchnią mi nie po drodze, ale genów nie oszukasz. Babcia pół życia spędziła w gastronomii, mama chciała, ale jej nie pozwolili (a trzeba przyznać, że nikt tak jak on nie umie doprawić), dziadek piekarz. I jak tu człowieku masz omijać gary szerokim łukiem?!

To wszystko zasługa mojej mamy, że znów zaczęło cieszyć mnie wspólne gotowanie, doprawianie i próbowanie. Do tej pory jeszcze czasem nagrywamy program kulinarny przy kuchence.

„Gotowanie to akt miłości, podarunek, sposób na dzielenie z innymi małych sekretów”

Inspirację czerpię z wielu rzeczy, z podróży (choć do tej pory nie było ich zbyt wiele), książek, filmów, muzyki i spotkań z przyjaciółmi. Jednak największą moją inspiracją jest mój chłopak. To z nim najczęściej gotuję i jem. Mam to szczęście, że moi najbliżsi we mnie wierzą i napędzają do działania.