Sunday apples

2016-04-10 12.30.48 1

W niedzielę po obiedzie zawsze mam ochotę na deser. W żaden inny dzień ta potrzeba nie daję się aż tak we znaki, jak właśnie w ten.

To chyba urok przyzwyczajeń, gdy byłam młodsza mama zawsze po niedzielnym obiedzie podawała deser, najczęściej zwykłą galaretkę z owocami i bita śmietaną. Prawdziwą bitą śmietaną, taką z kremówki, a nie na wodzie. I oczywiście ciasta.

Moja mama piecze przepyszne ciasta. Mój ulubiony jabłecznik z budyniem (mmmmm pyszności!).

Żadna z nas nie przepada za „suchymi” ciastami -bez owoców i margarynowymi kremami. Owoce i bita śmietana albo ganache z białej czekolady wystarczą.

Oświadczam, że tradycję niedzielnego deseru podtrzymywać będę. Na początek moja wersja jabłecznika.

Świeży jabłecznik

Przepis:

  1. Przepis na ciasto

    1. Przesiej mąkę i usyp z niej górkę. Zrób w niej dołek na żółtka.
    2. Dodaj żółtka, masło, cukier i proszek. Zagnieć wszystkie składniki , tak by ciasto było gładkie.
    3. Wylep ciastem blachę posmarowaną masłem lub wyłożoną papierem do pieczenia.
    4. Uwaga! Nie ugniataj ciasta zbyt długo, bo zacznie się lepić.
  2. Przepis na nadzienie

    1. Jabłka zetrzyj na tarce, dodaj do nich skórkę pomarańczową i skrop sokiem z pomarańczy.
    2. Ciasto posmaruj warstwą dżemu morelowego. Następnie wyłóż jabłka.
    3. Ubij białka , które zostały po oddzieleniu żółtek, na sztywno. Dodaj 1/4 szkl. cukru pudru i ubijaj do powstania jednolitej masy.
    4. Ubitą bezę wyłóż na ciasto.
    5. Piecz 35-40 min w 180 stopniach C.