Not enough jelly

Lubicie słodycze? Ja bardzo, chociaż ostatnio staram się unikać takich kupionych w sklepie np. batoniki czy ciasteczka. Wolę upiec ciasto raz na jakiś czas i zjeść je ze smakiem, niż opychać się cukrem. Ale czasem jest tak, że w ciągu dnia mam ochotę na coś słodkiego i trudno zabierać ze sobą kawał ciasta. Ze względu na to, że ubóstwiam żelki, postanowiłam zrobić je sama.

2016-03-24 04.54.55 1

Kolorowe, małe pyszności.

Tak, zdecydowanie wolę zrobić wiele rzeczy sama niż kupić. Człowiek to zdolna bestia i jeśli tylko chce i użyje swej zacnej głowy nie tylko do ozdoby, jest w stanie zrobić coś o czego wcześniej nie przypuszczał. Wydaję mi się, że strasznie się rozleniwiliśmy. Korzystamy z gotowców. Nie chodzi tylko o jedzenie, ale też różnego typu przedmioty chociażby dekoracyjne. Przykład, rozsławione Cotton balls czy taca na śniadanie. Małe cudeńka, które wykonane przez z nas samych dają o wiele więcej radości niż kupione. Bo fajnie zobaczyć ogromne oczy znajomych, którzy na pytanie „gdzie to kupiłaś/eś ?” otrzymują odpowiedź ZROBIŁEM TO SAM. Słowa uznania od innych dają nam satysfakcję, jesteśmy z siebie dumni. To działa terapeutycznie, wiec jeśli ktoś ma problem z samooceną to niech ruszy swoją szanowną panią (na 4 litery) i zrobi coś samemu. Nie musisz od razu wyszyć obrazu Matejki, ale zrobienie sałatki, której nigdy wczesnej nie robiliśmy to dobry początek.

Ruszmy się i swoją głową w odpowiednim kierunku. Kierunek telewizor jest już zbytnio oblegany. Lubisz być w tłoku? Chyba nie. Zmień to.

 

2016-03-24 04.54.57 1

Żelki

Przepis:

  1. Żelatynę zalewamy wodą i czekamy, aż spęcznieje.

  2. Napęczniałą żelatynę przekładamy do garnka. Dodajemy miód i sok (musi być klarowny- nie mętny). Podgrzewamy do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. UWAGA! Nie zagotuj mikstury.

  3. Wlewamy zawartość garnuszka do foremki na lód lub sylikonowej foremki na czekoladki (z sylikonowej łatwiej wyciągnąć żelki po zastygnięciu). Po wystygnięciu galaretki, wstawiamy foremkę do lodówki na kilka godzin.

    Wyciągnięcie żelków ułatwi zanurzenie foremki na sekundę w gorącej wodzie.

 

P.s
Dużo pracy, duuuużo pracy…
Niestety ze względu na ogrom pracy, który muszę wykonać na praktyki (co na pedagogice wczesnoszkolnej nie jest wcale proste), nie jestem w stanie upiec pysznego mazurka 🙁

Ale co się odwlecze to nie uciecze ! Obiecuję, że wkrótce pokażę Wam co wyszło z mojego pieczenia.